Są dowody, że estrogeny osłabiają jakość spermy

Są dowody, że estrogeny osłabiają jakość spermy

Występujące w środowisku estrogeny, które imitują działanie żeńskich hormonów płciowych, mogą osłabiać zdolność plemników do skutecznego zapłodnienia. 

Estrogeny występujące w środowisku to m.in. fitoestrogeny roślinne, jak genisteina zawarta w soi i innych warzywach strączkowych czy 8-prenylnaringenina w chmielu oraz estrogeny zawarte w produktach przemysłowych, takich jak farby, herbicydy, pestycydy i środki czyszczące.

Ocenia się, że ich aktywność jest około tysiąca razy mniejsza niż estrogenów produkowanych w organizmie ludzkim.

Naukowcy z King''s College w Londynie pod kierunkiem prof. Lynna Frasera wykazali jednak, że działanie tych estrogenów na spermę jest dużo silniejsze w porównaniu z estrogenami naturalnymi.

Zespół prof. Frasera prowadził badania nad wpływem 4 rodzajów estrogenów (3 ze środowiska i 1 naturalny) na ostatni etap rozwoju plemników u ssaków, w którym nabywają one ostatecznej zdolności do zapłodnienia komórki jajowej. Proces ten nosi nazwę kapacytacji i zachodzi już w drogach rodnych samicy.

Badano wpływ genisteiny z soi, 8-prenylnaringeniny z chmielu i nonylfenolu zawartego w produktach przemysłowych oraz naturalnego estrogenu - 17-beta-estradiolu (który jest obecny w wydzielinie pochwowej kobiet, a nawet w płynie nasieniowym) na plemniki mysie.

Naukowcy zaobserwowali, że u plemników, które nie przeszły kapacytacji, wszystkie estrogeny przyspieszają ten proces, zwiększają też ruchliwość plemników oraz stymulują tzw. reakcję akrosomalną, tj. uwalnianie z plemnika enzymów trawiących, które mają pomóc w penetracji przez osłonki komórki jajowej.

W przypadku plemników, które przeszły już kapacytację, nie zaobserwowano, by naturalny estrogen wywierał na nie jakikolwiek wpływ, ale wszystkie trzy estrogeny ze środowiska stymulowały reakcję akrosomalną.

Jak tłumaczą autorzy, na pierwszy rzut oka wydaje się, że pod wpływem estrogenów, zwłaszcza środowiskowych, plemniki nabierają szybciej zdolności do zapłodnienia. Jednak może to mieć negatywny wpływ na ich jakość.

Reakcja akrosomalna jest niezbędna dla skutecznego zapłodnienia i ma sens wówczas, gdy plemnik wchodzi w kontakt z komórką jajową. Jeśli jednak zachodzi przed tym kontaktem, plemnik traci zdolność do zapłodnienia i staje się bezużyteczny.

Według prof. Frasera, różnice w oddziaływaniu estrogenów naturalnych i środowiskowych na całkowicie dojrzałe plemniki sugerują, że obie grupy związków przyłączają się do plemników w innym miejscu i nieco inaczej działają.

Obecnie badacze chcą przetestować swoją hipotezę. Planują też sprawdzenie tego, jaki wpływ mają estrogeny na plemniki w organizmie ludzkim i jaki wpływ na plemniki będzie mieć mieszanina wszystkich trzech estrogenów środowiskowych.

"W rzeczywistości mężczyźni mogą być narażeni na działanie więcej niż jednego z tych związków, jak na przykład rolnik czy malarz pijący piwo i stosujący dietę wegetariańską" - tłumaczy prof. Fraser. Według niego, mieszanina tych estrogenów, nawet w niskich stężeniach może stale wywierać znaczny wpływ na jakość spermy.

reklama

Suplementy

www.klubodchudzania.pl www.antykoncepcja.net www.astmaoskrzelowa.pl